They see me trollin, they hatin
by Krzysztof Gonciarz
Zostałem zaproszony do TVN24. Nie chciano słuchać, co mam do powiedzenia, za to próbowano udowodnić, że przeciwnicy ACTA nie wiedzą co mówią. W sensie tak: ludzie TVN-u wystąpili w roli strony konfliktu, a nie dziennikarzy. Trollface to wszystko, co mam do pokazania na taki sposób rozmawiania ze mną. Nie, żeby oni wiedzieli co to jest trollface.
Przeciwnicy ACTA nie popierają piractwa. Zrozumcie to, idioci, ile razy możemy to powtarzać.
Do TVN24 zaproszono mnie w temacie manifestacji anty-ACTA na ulicach polskich miast w charakterze niezależnego obserwatora, na wizji postawiono mnie w roli obrońcy piractwa i atakowano podstawy ruchu anty-ACTA. Nie była to rozmowa na temat ani w tonie, które zostały ustalone wcześniej.

Haleś odwalił z tą miną
.
Tak to jest, zapraszają cię do telewizji, a nawet nie możesz powiedzieć tego co chcesz.
TVN has been p0wned
Eee tu Krzysiek chyba się pomyliłeś bo znaczna część osób które protestowały popierają piractwo – protestują bo się boją że nie będą mogłby tego dłużej robić.
Jestem pewien, że Krzysiek zdaje sobie sprawę z obecności zwolenników piractwa w proteście, z tym tylko, że sama ACTA nie tyle tyczy się piractwa ile ograniczenia swobody w necie. Oczywiście, że piraci są w tym dyskursie, ale nie o piractwie rozmawiamy, i nie tego tyczy sie dialog i protesty, więc nie można utożsamiać protestu ws. ACTA z afirmacją piractwa. Jeśli ktoś to robi, to wskazuje jedynie na swoja niewiedze, a tym samym nie powinien zabierać głosu w dyskusji.
Co do wywiadu to musze powiedzieć, że dotychczas manipulacje w TVN tłumaczyłem sobie nieznajomością tematu, ale po tym co zrobił pan redaktor… Nie wyobrażam sobie bardziej nieprofesjonalnego zachowania. Gdzie tu dziennikarska obiektywność i rzetelność? Gdzie kultura? Przez cały wywiad miałem na twarzy wymalowane WTF!?
Nie wyobrażasz sobie? Obejrzyj zatem ten materiał TVN: http://www.youtube.com/watch?v=L7nYWSruFSA&feature=related
A mi sie wydaje ze wiekszosc protestujacych nie zgadza sie z tym jak ACTA, jakim sposobem, zostala wprowadzana, podpisana i uzgadniana.
Komputer potrafi kopiować. Taka jego natura. Jak chcesz zatrzymać komputer prze kopiowaniem musisz zainstalować na nim malwer i zmienić jego naturę.
Obrona piractwa oznacza obronę prawa do posiadani, używanie i kontrolowania własnego komputera.
Obrona prawa do posiadani, używanie i kontrolowania własnego komputera oznacza orbonę piractwa.
Te dwie rzeczy są jednym i tym samym, niestety.
Wolność słowa oznaczała kiedyś wolność prasy. Prasy, która jest maszyną. Była to więc wolność do posiadania i używania maszyny.
Aktualnie wolność słowa oznaczać może tylko wolność do posiadania i używania komputera. W innym przypadku nic nie znaczy.
Nie da się więc rzadnym zabiegiem retorycznym ograniczyć wolności do piractwa od wolności słowa. W komputerze są one związane.
Dlatego trzeba oprzeć walkę z piractwem na szacunku dla wartości, nie ustawach. Inaczej ustawy ograniczą wolność słowa i doprowadzą do instalacji malweru na komputerze.
Więc: politycznie obrona piractwa jest obroną wolności słowa. etycznie nie jest.
Nie, no pewnie. Ponieważ samochody nie mogą być czarne (jestem przeciw ACTA i jak ją “negocjowano”), to znaczy, że muszą być różowe (to jestem piratem). Jasne…
http://kwejk.pl/obrazek/879582/new,trollface,-,tvn24,-,krzysiek,g..html
Anonymous… co mówisz ? nie ma się czego bać bo piractwo i tak będzie istniało nawet jak to SCRACTA na dobre zagości w Polsce… z pewnością Twoje ostatnie zdanie to nie zdanie ludzi którzy protestują przeciwko ACTA tylko Twoje a nie wszyscy myślą jak Ty
Popieram, świetnie Panie Krzysztofie.
Panie Krzysztofie, popieram pana i kibicuję panu ale musze przedstawić kilka słów krytyki.
Obawiam się że obie strony zawiodły w tym wywiadzie. I prowadzący nie zadawał odpowiednich pytań i Pan nie wypowiedział się zbyt merytorycznie na temat.
Powinien pan wspomnieć że internet daje nowe możliwości nieprzewidziane w starym prawie oraz o tym że piractwo istnieje nie dlatego że ludzie są źli ale dlatego że stare prawo nie jest dostosowane do nowych technologii, możliwości i sposobu myślenia. ACTA natomiast jest betonowaniem starego prawa zamiast dostosowaniem prawa do nowych realiów.
Że domniemanie niewinności jest zagrożone przez ACTA.
Że zamykanie stron czy zajmowanie mienia bez wiedzy właściciela i bez wyroku sądu jest niedopuszczalne.
Że monitorowanie aktywności użytkownika w sieci to pomysł rodem z 1984 Orwella i początek antyutopii.
Że czas na podpisanie ACTA jest podobno do marca 2012 roku i nie było żadnego pośpiechu.
Że aktualny system patentowy jest patologią i że nie chroni twórców tylko umacnia monopole.
Prowadzący pewnie by zapytał jak Pan widzi nowe prawo dostosowane do realiów, można wtedy powiedzieć że w tym prawie powinna być przewidziana tania, elektroniczna forma legalnej dystrybucji podobna do platformy Steam dla gier tylko przewidziana dla muzyki i filmów. Bo narzędzia szybkiej i taniej dystrybucji istnieją tylko trzeba je zaakceptiować. A gdyby mp3 w sieci był dostępny za 10 gr a filmy za około 1zł to skala piractwa drastycznie by zmalała nadal pozostawiając duże zyski dla twórców, jednocześnie powodując łatwy i tani dostęp do kultury dla każdego z dostępem do sieci.
—–
Ja rozumiem że telewizja to stres toteż ja pana nie ganię, jak już mówiłem jesteśmy po tej samej stronie.
Aha, i nie nazywajmy przeciwników “idiotami” bo to nieładnie o nas świadczy.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
*miało być marca 2013 roku
Muszę się podpisać pod kolegą wyżej. Trochę był Pan nieprzygotowany, zabrakło konkretnych argumentów i nie trzeba było się bronić przed zarzutem o promowanie piractwa, zanim on w ogóle padł. Z drugiej strony, idąc do TVN nie spodziewałbym się gry na równych warunkach :/.
GDYBYŚCIE byli tak samo atakowani i potraktowani niczym zbrodniarz mający się bronić przed stawianymi zarzutami, to zobaczylibyśmy, jak wyglądałaby WASZA argumentacja.
Nie mieliście za młodu nigdy sytuacji w szkole, że belfer jechał po was tak, że brakowało wam siły do wybronienia się i woleliście mu dać się wygadać?
Tak nie wygląda dyskusja, ani wysłuchanie poglądów.
To był bezczelny atak na gościa programu i to od samego początku.
Zaproszono go tam niczym WROGA.
Właśnie skreśliłem TVN24 raz na zawsze.
Ufff, wreszcie przeczytałam wypowiedź popierającą zablokowanie paktu ACTA jako narzędzia utrwalającego stary, przestarzały system dystrybucji mediów i patologi patentowania wszystkiego na wiele lat.
Niedawno rozmawiałem z znajomym lekarzem, który opisał mi proces tworzenia leków. W wielkim uproszczeniu wygląda to tak:
najpierw opracowywany jest sposób syntezy nowego związku chemicznego, który firma jest w stanie opatentować. Dopiero następnie są prowadzone badania, czy daną substancję można wprowadzić na rynek jako lek.
Potem mi opisał historię odkrycia choroby ADHD i wprowadzenie leku, który miał być stosowany w terapii leczenia tej choroby. Nie będę się tu rozpisywał, bo to nie na temat, zasygnalizuję, że w rozmowie było też depresji i strzelaninach w szkołach amerykańskich.
Krzysiek jest idealistą broniącym wolności słowa, a tu chodzi o pieniądze. Redaktor TVN zachował się jak pracownik holdingi ITI a nie jak niezależny dziennikarz.
WCHODZIĆ I ZGŁASZAĆ JAKO SPAM I OSZUSTWO
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=242092252531977&set=a.239183916156144.57320.100001936126502&type=3&theater
Niestety to nasza RP.
O ile zawsze pokładałam w tvn nadzieje, jako w publicznej tv, to straciłam je do cna.
Nie przejmuj się. Nas inteligentnych jest mało. I ani rząd ani tv tego nie zrozumie
Żałuje tylko, że nie powiedziałeś na wizji tego jak TVN Cie okłamało. Według mnie powinieneś im wygarnąć, kulturalnie ale wygarnąć. Podobnie w TVP2 w Programie Pana Lisa jeden z gości skrytykował Hołdysa – “Ja Panu nie przeszkadzałem”. Jeśli Cie jeszcze zaproszą to postaraj się i wytłumacz im to wszystko co napisałeś tutaj. Do boju!
Jak ta rozmowa mogła przekonać pana redaktora, skoro wciąż przerywał?
Ponoć najlepszą formą obrony jest atak. Gdyby zamiast oczekiwanej odpowiedzi redaktor usłyszał kontr pytanie:
“A człowiek stojący za progiem Pana domu, zapisujący w notesie wszystko o Panu; o której Pan wyszedł, o której przyszedł, co wyniósł, co wniósł, ile to kosztowało – nie uznał by Pan to za naruszenie wolności osobistej?
Redaktor, albo miał wytyczne jak prowadzić rozmowę, albo nie korzysta z Internetu.
A ja pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że reżyserka podpowiadała, kiedy robi się “niebezpiecznie”. Nie wiem, czy też to czytacie z oczu redaktora.
to nie był wywiad; to nie była dyskusja to miał być pokaz siły i wyznaczenie granic. przeciwnik absolutnie pokazał że nie liczy się z nami. zwabił biedną ofiarę na swój teren, chciał zmanipulować. w opinii internautów nie wyszło bo troll… ale dla przeciętnego kowalskiego który trolli z internetu nie zna jest to wygłup który pokazuje że młodzi nie rozumieją. trzeba głośno powiedzieć kowalskiemu i to nie w internecie, gdzie nie zajrzy, tylko prosto w oczy, najlepiej tam gdzie najczęściej patrzą czyli w tv. że acta to droższe leki, co dotknie wszystkich. to że dostęp do kultury będzie droższy (ograniczony ukierunkowany) a do wiedzy będzie niemożliwy to tylko lub aż dla użytkowników narzędzia zwanego internetem niewielka niedogodność. tv udowodniła że jest tylko narzędziem polityków. nie ma mediów niezależnych poza internetem dlatego stanowi tak duże zagrożenie. technologia komputerów i internetu rozwijała się na moich oczach w czasie mojego życia, a za nią wyścig zbrojen tych wolno myślących z korporacjami naciskającymi na rządy by ustanawiać prawo. w mojej wyobraźni obraz ten przypomina dziki zachód; ludzie osiedlili się, chcieli tylko w spokoju uprawiać ziemie, niektórzy znajdowali złoto. karzdy mógł być kim chciał, mieć to na co zapracował a najpiekniejsze było to że wszyscy sobie pomagali. karzdy kto chciał wydawał poradnik na dowalny temat, a karzdy inny mógł go rozwinąć, polepszyć. ale na horyzoncie pojawiła się korporacja, która na wszystkie mozliwe sposoby chciała ludziom zabrać tę osade spokoju bo pod powieżchnią tego wszystkiego kryła się ropa. korporacja wyznawała zasadę sztucznie stworzonej własności intelektualnej która brzmiała mniej więcej tak: ludzie dzielący się wiedzą za darmo to idjoci, jeżeli oni nie chcą na tym zarobić to my to zrobimy. obraz na koniec w mojej wyobraźni przypomina nieco avatara tylko my nie możemy skontaktować się z internetem by go ostrzec co ludzie nieba szykują i internet chyba nie sprowadzi nam nikogo większego i silniejszego do pomocy. koniec może być tragiczny pomimo bujnej wyobraźni nie potrafie a może nie chce wiedzieć do czego może dojść. Czekam na kontakt z autorem bloga.
Trollface w formie gif’a:
http://www.upload.b4rt0.pl/images/gonciarzv2-600.gif
Upakowany:
http://www.upload.b4rt0.pl/images/gonciarzv2.gif
No i jak się to ma do tego co pisałeś wcześniej:
http://krzysztofgonciarz.com/2012/01/jak-internet-zarabia-na-acta/
Profit, czyż nie? :]
tzn?
Beneficjentem tego co opisywałeś w linku powyżej jesteś m.in. Ty. Zdaje się, że karciłeś wszystkich oportunistów, a tu proszę. :]
co zyskalem?
Z tego co widze, to nic nie zyskał prócz “kilku” fanów na fejsie (w tym mnie ;o ) Na jego blogu i fanpage’u nie ma reklam, przez co nic nie zarobił, nei wydaje mi się żeby miał zamiar sprzedać swojego fanpage’a, wiec tutaj też nie trafiony pomysł, jedyne co zyskuje to popularność, bo jako jeden z niewielu potrafi stworzyć konstruktywny filmik w którym dokładnie opisuje przedstawiony problem, a za to jak najbardziej należy mu się popularność.
Ktoś w ogóle dowiedział się o Twoim istnieniu. Ja Ciebie nie znałem wcześniej, ani o Tobie nic nie słyszałem.
I to cię dziwi? Przecież to oni byli tymi co poparli ACTA
a TVN to ITI.
Masz stalowe nerwy, że wytrzymywałeś jak ten dziennikarz ciągle Ci przerywał.
Z ACTA jest tak jak już wiele osób pisało – betonuje stare (złe, niedostosowane do interaktywnego medium) zasady.
Zamiast wprowadzić innowacje to się na siłę je blokuje. To tak jak kiedyś głównym środkiem lokomocji były konie i wraz z postępem technologicznym spopularyzowano samochody spalinowe. To nie wprowadzono przepisów, które dawały by wyższość koni nad samochodami tylko stworzono infrastrukturę taką by nowa technologia mogła się rozwijać. Tak samo powinno być z Internetem. Mówi się, że nie trzeba nic zmieniać w istniejącym prawie polskim, ale co jeżeli to prawo jest złe? Mamy się cieszyć, że nic się nie zmienia? Przez ZAiKS i inne tego typu firmy rozwój polskiego internetu jest diametralnie hamowany. Zachód ma dostęp do tylu świetnych usług – legalnego dzielenia się treścią vide Spotify czy Hulu. Ostatnio do polski wszedł Deezer.com i już dużo osób z niego korzysta. Czyli się da! Ale powinno się robić takie prawo, które wręcz zaprasza do tworzenia tego typu usług zamiast niepotrzebnie rzucać kłody pod nogi.
Jak się idzie do ogólnopolskiej telewizji to wypadałoby się przygotować do dyskusji. Mówiłeś samymi ogólnikami, brakowało ci konkretnych argumentów więc przegrałęś ten słowny pjedynek z dziennikarzem TVN-u.
jaki słowny pojedynek, plz.
“Właśnie skreśliłem TVN24 raz na zawsze.”
/100% agree
Panie Krzysztofie “Cześć jak się macie” Gonciarz, +10 do rispektu ode mnie. Jaskinia lwa.
Obejrzałem wywiad i smutno mi się zrobiło. Krzysiek jest niestety amatorem, dał się wpuścić redaktorowi w jego linię rozmowy, zaakceptował błędy logiczne i wyszło jak wyszło. Skomle teraz na blogu, że ktoś go nie chciał słuchać i że im pokazał bo zrobił minę. Dzieciom widzę, że się spodobało reszta jak ja jest zawiedziona, że takie osoby nieprzygotowane do dyskusji wypowiadają się publicznie i tylko dostarczają argumentów zwolennikom ACTA. Amatorszczyzna.
Ale mnie wkurzył ten dzienikarz, normalnie brak wychowania!, ale widać, że koleś wie jak dopiąć swego, umie poprowadzić wywiad według swojego palnu, cwany, bezszczelny lis. Szkoda Krzysztof, że mu się jakoś nie postawiłeś, ale ten face mówi wszystko za ciebie. Zapewne redaktor bał się, że walniesz mu takiego argumenta, że nie będzie umiał sobie z nim poradzić. Wiem Krzysiu, że stać cię na to.
Krzysiek po raz pierwszy zetknołeś sie chyba z poważnym dziennikarzem dlatego niedziwota, że poniosłeś sromotną klęskę z dyskusji. Trzeba przyjąć tą porażkę z pokorą i wziąść się za siebie. Przerywał Ci nie dlatego, żeby nie dopuścić ciebie do głosu, ale dlatego, że niestety nie miałeś zbyt wielu sensownych rzeczy do powiedzenia. Jeśli masz większe aspiracje od pisania do końća życia o gierkach w niszowych portalach
powaznym dziennikarstwem bym tego nie nazwal, to po prostu bardzo skuteczna manipulacja. dziennikarz zadaje pytania zeby wysluchac odpowiedzi a nie zeby ‘pokonac’ rozmowce: tutaj wszystko bylo atakiem. krzysiek polegl na gruncie nlp, a nie merytoryki. latwo jest to skomentowac z zewnatrz, ale wystepowanie w telewizji na zywo to po prostu trudna sprawa i trzeba miec w tym doswiadczenie. mysle ze malo jest osob ktore poradzilyby sobie ‘z zaskoczenia’ lepiej niz krzysiek. powiedzial duzo, ale ta tresc zginela pod manipulacyjnymi straszakami dziennikarza tvn.
pora wziąć się za siebie. Mniej gier komputerowych, a więcej lektury – nie tylko o grach.
A na drugi raz jak cię jeszcze zaproszą do jakieść poważnej dyskusji to wypadałoby więdzieć o poruszanym temacie coś więcej niż tylko to co wypisuje się w gazetach. Mógbyś na przykład zacząć od przeczytania tego cholernego traktatu bo odniosłem wrażenie, że jeszcze tego nie zrobiłeś
ty nazywasz to powazna dyskusja? dam sobie lape uciac ze Krzysiek jest duzo bardziej oczytany od ciebie
wie jak dziala internet a o samym acta moglby Ci wyklad zrobic
szkoda ze nie dali dojsc do slowa moze inaczej bym napisal
PeaCe
bys*xD
Możemy być tylko z ciebie dumni
Krzysiu BRAWO!
Po prostu ich olać. Damy sobie radę. Też zaczyna mnie takie coś wkurzać. Ludzie nie mjaący żadnego pojecia o internecie decydują w jego sprawach i jeszcze próbują rozpowiadać, że popieramy piractwo.
Ta mina mnie rozwaliła na łopatki. Redaktorzyna się nie popisał, ilekroć go oglądam nie grzeszy kulturą w rozmowie z drugą stroną. Ale Pan, Panie Krzysztofie mógł troszkę zwięźlej odpowiadać i nie rozwijać wszystkiego od początku, mimo, że panu redaktorowi przydałoby się trochę informacji i rzetelnych faktów w tym temacie. I jeszcze tylko małe powtórzenie: MINKA GENIALNA